Metamorfozy

Oto jeden z projektów metamorfoz łazienki, który jest częścią projektu całego mieszkania. W oryginalnym projekcie, pochodzącym jeszcze z czasów Gomułki, łazienka była bardzo mała. Wnętrze przytłaczało i nie pozwalało na swobodne poruszanie się. Wymiana instalacji ciepłej wody i możliwość usunięcia kotła ogrzewającego wodę stały się zalążkiem pomysłu przeprojektowania łazienki, a ostatecznie całego mieszkania.

Dla klientki łazienka to przede wszystkim miejsce do odpoczynku po ciężkim dniu, strefa relaksu, gdzie może zażywać odprężających kąpieli. Czasami jednak, kiedy nie ma zbyt wiele czasu, potrzebuje szybko wziąć prysznic, więc, z braku miejsca, trzeba było przewidzieć taką możliwość i zaprojektować w, tak pożądanej, wannie parawan chroniący łazienkę przed nadmiernym zamoczeniem z prysznica. W starej łazience nie było na to miejsca, a w nowej, dzięki niewielkiemu przesunięciu ściany i kilkudziesięciu centymetrom zabranym z kuchni udało się wszystko idealnie rozplanować. Ulubionym kolorem właścicielki jest morski, a jak morze to, wiadomo, statki. Od zarania dziejów statki były budowane z drewna, więc oczywiście kolor drewna doskonale komponuje się z morskim. Klientka w czasach młodości dużo żeglowała, więc może stąd ten ulubiony kolor. Tak czy inaczej, drewno idealne współgra z głównym kolorem łazienki, a właścicielce przypomina beztroski czas spędzany na pokładzie w ciepłych promieniach słońca. Wziąwszy pod uwagę powyższe, na część ścian, podłogę i obudowę wanny wybrała wodoodporne drewniane panele przeznaczone specjalnie do łazienek. Gdyby poprzestać na tych tylko dwóch kolorach, łazienka byłaby przytłaczająca i zbyt ciemna. Dlatego też jako kolor sufitu, armatury, jednej ze ścian i zabudowy został wybrany biały. Szare blaty tworzą znakomite dopełnienie palety barw tutaj zastosowanych. Listwy LED podświetlając lustro oraz szafki pod umywalką sprzyjają atmosferze relaksu podczas kąpieli. Podświetlają również wnętrze szafki obok wanny, dzięki czemu znalezienie czegokolwiek nie stanowi problemu.

Żeby zrekompensować przestrzeń o którą pomniejszono kuchnię, do łazienki została przeniesiona pralka. Pralka mieści się pod blatem za wanną, a ponieważ jest w miarę mała, udało się wykorzystać do zabudowy meble IKEA z frontami BODBYN. Jest to raczej nietypowe ich wykorzystanie, ponieważ są to meble kuchenne. Pasują jednak idealnie, tworzą atmosferę spokoju oraz odprężenia i pozwalają ukryć pralkę. Pralka stojąc na widoku psułaby sielankowy nastrój pomieszczenia. Poza tym, szafka bardzo wycisza pracującą pralkę, a gdy zamknie się drzwi z dodatkową izolacją akustyczną, prawie jej nie słychać w pozostałych pomieszczeniach. Dostępna przestrzeń została wykorzystana co do milimetra, pralka w szafce, duży pion nad nią oraz zabudowa obok wanny i pod umywalką na podstawie indywidualnego projektu sprawiają, że przestrzeni do przechowywania jest pod dostatkiem. Lustro optycznie powiększa wnętrze, a odbijając światło z lamp Teti Artemide dodatkowo rozświetla przestrzeń. Reprodukcje ulubionej malarki właścicielki, Tamary Łępickiej, wspaniale dopełniają całość i czynią wnętrze bardzo indywidualnym oraz osobistym. Takim, jakiego każdy by sobie życzył.

Przygotowując projekt pokoju 6-letniego Jasia prawdziwym wyzwaniem była powierzchnia pomieszczenia. Pokój miał tylko 8,5 m2. Liczył się każdy centymetr. To niewielkie pomieszczenie musiało być wielozadaniowe. Na malutkiej powierzchni musiała zmieścić się szafa, łóżko oraz miejsce do nauki i zabawy. W związku z tym, iż wysokość pokoju to tylko 2,5 m typowe, wysokie łóżko piętrowe nie było brane pod uwagę. Zresztą gotowe łóżka nie zapewniłyby odpowiedniej powierzchni przechowywania. Rozwiązania kojarzące się z PRL typu łóżko chowane w ścianie również by się nie sprawdziły. Co z tego, że w ciągu dnia łóżko byłoby ukryte, jeśli nie byłoby miejsca na jego rozłożenie. W końcu w pokoju musi być też miejsce na szafę. Dlatego zaproponowałam łóżko robione na wymiar z ukrytą szafą. Choć mebel nie jest wysoki, to ma aż 95 cm głębokości. Dzięki czemu znacząco wzrosła powierzchnia przechowywania. Do tej pory wszystkie rzeczy były poupychane w komodzie i wąskiej szafce – słupku. Oprócz tego, że meble nie mieściły wszystkich ubrań, to wizualnie zagracały przestrzeń i wprowadzały wrażenie chaosu. Obecnie w pojemnej szafie pod łóżkiem, oprócz wszystkich ubrań mieści się również pościel i część zabawek. Wejście na łóżko ułatwia niewielka drabinka. Łóżko i szafa to jeden mebel, przez co pokój nie jest zagracony, a na podłodze zostało dużo miejsca do zabawy.

Największym marzeniem Jasia jest podróż w kosmos. Chciałam, aby pokój wyrażał jego pasje i charakter. Projektując pokoje tematyczne łatwo popaść w przesadę i uzyskać kiczowaty efekt. Ścianę nad łóżkiem zdobi tapeta z wizerunkiem przestrzeni pozaziemskiej, ale jest to jedyne tak dosłowne nawiązanie do jego zainteresowań. Pozostałe ściany pomalowano szaroniebieską farbą, która w świetle dziennym nabiera pięknego, błękitnego koloru, natomiast wieczorami przybiera stonowany odcień szarości. Sufit zdobi lampa Moth. Choć swoim kształtem miała przypominać ćmę, w żółtym odcieniu może się kojarzyć z gwiazdą.

W wolnych chwilach Jaś lubi czytać, dlatego nie mogło zabraknąć miejsca na jego ukochane książki. Miejsce na parapecie nie było wystarczające więc nad biurkiem powiesiłam dużą szafkę w kształcie gwiazdy. Przestrzeń obok biurka można wykorzystać jako dodatkową półkę lub siedzisko. Pod spodem znajdują się druciane kosze z zabawkami. Gdy Jaś będzie za duży na zabawki, to miejsce będzie można wykorzystać na przechowywanie innych przedmiotów. Stare, dziecięce łóżko Jasia powoli zaczęło robić się zbyt małe. Nowe łóżko jest pełnowymiarowe i będzie dobre nawet jak chłopiec podrośnie. Pokój został tak zaprojektowany, aby w przyszłości, bez ponoszenia dużych kosztów, łatwo go było przekształcić w pokój nastolatka.

Zdjęcia przestawiają metamorfozę łazienki w domu jednorodzinnym pod Warszawą. Jest to niewielkie pomieszczenie i przed remontem dużym problemem był brak miejsca do przechowywania. Mała łazienka jest zawsze wyzwaniem. Właściciele próbowali sobie radzić za pomocą plastikowego regału na kółkach, jednak nie było to optymalne rozwiązanie. Brak miejsca na kosmetyki powodował, że bardzo trudno było utrzymać porządek. Część rzeczy lądowała na parapecie, co powodowało to wrażenie nieładu.

Poproszono mnie o znalezienie miejsca na pojemną, zamykaną szafkę, dzięki której zbędne rzeczy byłyby ukryte. Utrudnieniem był fakt, że w tej niewielkiej łazience miała zostać wanna, gdyż pani domu nie wyobraża sobie rezygnacji z relaksujących kąpieli przy zapachowych świecach. Dodatkowo właścicielce zależało na rozjaśnieniu smutnego, brązowego wnętrza. Podczas wywiadu przedprojektowego okazało się, że moi klienci najlepiej czują się w prostych, jasnych wnętrzach z odrobiną drewna. Łazienka miała być nie tylko funkcjonalna, ale też przytulna i ponadczasowa.

Moim zadaniem było przygotowanie projektu kompleksowego remontu. Pierwszym krokiem było wykonanie wizualizacji, dzięki którym właściciele mogli zobaczyć jak będzie prezentować się to pomieszczenie po zakończeniu prac remontowych oraz mogli wybrać wersję kolorystyczną. Wizualizacje można obejrzeć tutaj. Przed metamorfozą pierwszą rzeczą jaka zwracała uwagę po przekroczeniu progu łazienki był stary, żeliwny kaloryfer. Dodatkowo dosłownie „wchodziło się” na bok umywalki. Taki układ oraz niewielka powierzchnia uniemożliwiały zainstalowanie szafki podumywalkowej. Dlatego zdecydowałam się lekko zmienić rozmieszczenie sprzętów. Umywalka została przeniesiona pod okno. Była to bardzo dobra decyzja. Oprócz wydzielenia miejsca na pojemną szafkę, pozwoliło to doświetlić naturalnym światłem miejsce do robienia makijażu z dwustronnym lusterkiem. Zgodnie z zasadą: im więcej szafek i schowków, tym większy porządek, w miejscu starej umywalki obecnie znajduje się pojemna, wysoka szafka z lustrem na środki czystości i kosmetyki. Dodatkowe miejsce na inne drobiazgi zapewniają podświetlane półki na ścianie przy wannie.

Gruntowny remont był idealną okazją do dodania ogrzewania podłogowego, którego działaniem steruje termoregulator współpracujący z czujnikiem temperatury. Zaproponowałam również eleganckie, podtynkowe radio, które jest znakomitym dodatkiem do długich kąpieli.

We wnętrzu mieszają się różne okładziny: rustykalne płytki podłogowe, heksagonalne płytki w kolorze bieli i szarości oraz panele ścienne w stylu angielskim. Dzięki temu wnętrze jest ciekawe i nabrało charakteru. Kluczem jest umiejętny dobór materiałów, mimo takiego natłoku wzorów i faktur wszystko ze sobą świetnie współgra.  Pozostała powierzchnia ścian jest pomalowana białą farbą. Postarzane płytki na podłodze i obudowie wanny nadają wnętrzu lekko rustykalnego charakteru. We wnętrzu nie mogło zabraknąć również drewna. Wszystkie meble wykonane są z odpowiednio zabezpieczonego dębu, który doskonale uzupełnia klasyczną aranżację.